Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Filharmonia - Skrzypce Gluzmana wprawiły w zachwyt

czwartek, 17 grudnia 2009 23:00 Skocz do komentarzy
Koncert, zakończony w Filharmonii Łódzkiej nieco
ponad 2 godziny temu można było od razu zatytuło-
wać "nadzwyczajnym", nie zrobiono tego, szkoda.
Najpierw Orkiestra FŁ, prowadzona tego wieczoru
przez maestro Daniela Raiskina wykonała 37 Sym-
fonię C-dur Josepha Haydna, mieniącą się dosło-
wnie od efektownych przejść, emanującą pozyty-
wnymi wibracjami, której kolejne części należało
określić jako "dworska, oficjalna, tęskniąca
i elegancka", przy czym część tęskniącą można
było pomylić z Mozartem. Świetna muzyka, osobi-
ście cenię Haydna najwyżej z wielkich.
Po przestawieniu krzeseł zagrano Koncert Skrzy-
pcowy E.W. Korngolda, którego solistą był izra-
elski skrzypek Vadim Gluzman, wykonujący go na
stradivariusie z 1690 roku. Utwór dawał soliście
wielkie możliwości wykonawcze, z czego Pan Vadim
skrzętnie korzystał, co sekundę wykonując najtru-
dniejsze frazy i przejścia, powodujące u mnie
wzruszenia. "Filmowy" był tylko koniec, a cały
Koncert niesłychanie trudny dla artystów. Instru-
ment tej klasy słyszałem pierwszy raz w życiu,
bez trudu przebijał się przez głośne tony orkie-
stry, miał czysty, przejrzysty ton, równie dobry
w dolnych i górnych rejestrach. Nie rozumiałem
cen takich stradivarich, aż do dziś. Bravissimo!
Pan Vadim bisował utworem tak trudnym, że to aż
niemożliwe zagrać go bez jednego kiksu, był dużo
trudniejszy od Kaprysów Paganiniego.
Po przerwie, jak wiedeńczycy mają swój koncert
noworoczny w sali Musikverein, tak my mieliśmy
koncert przedświąteczny, zabrzmiał bowiem "Dzia-
dek do orzechów" Piotra Czajkowskiego, który
słyszeli wszyscy w niezliczonych wykonaniach,
dość powiedzieć, że był prowadzony cicho i deli-
katnie, by uwypuklić piękno i radość muzyki.
Tutaj wszyscy się wyróżnili, każdy muzyk miał
chwilę, gdzie był najważniejszy i co ważniejsze
udźwignęli to. Braw było tyle, że maestro zarzą-
dził bisa orkiestrowego. Podziwiam łódzkich ar-
tystów i to, co nam dają tak często za drobne
pieniądze. Od 3 stycznia znów ostre granie,
zobaczcie: www.filharmonia.lodz.pl , by sobie
coś wybrać.

Brak komentarzy.

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

piątek, 19 marca 2010

Licznik odwiedzin: 4295

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O mnie

O moim bloogu

Blog 42-letniego mężczyzny z Łodzi, średnie, angielski, komputer, od listopada 2007 bezrobotnego, szukającego pracy jako handlowiec lub PH. " Jestem wojownikiem i ascetą, poszukuję piękna i przyjaźni ...

więcej...

Blog 42-letniego mężczyzny z Łodzi, średnie, angielski, komputer, od listopada 2007 bezrobotnego, szukającego pracy jako handlowiec lub PH. " Jestem wojownikiem i ascetą, poszukuję piękna i przyjaźni " - to moje motto

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 15.06.2009 16:52:31
  • autor: Guzik
  • treść: Tragedia
    ogar...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: